Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

Kraszewski nieubrany. Szkice

Agnieszka Czajkowska

Wydawnictwo: Akademia im. Jana Długosza w Częstocho, 2012
Stron: 176
Dział:
ISBN/ISSN: 9788374552813

 

Autor: Agnieszka Czajkowska

Wydawnictwo: Akademia im. Jana Długosza w Częstocho, 2012

Dział:

Stron: 176

ISBN/ISSN: 9788374552813

Przedmiotem zgromadzonych w pracy studiów jest zarysowany powyżej krąg problematyki związanej z codziennością i nieujawnianym bądź zdradzanym mimowolnie przez pisarza zespołem odniesień do czynności i faktów rodem z rzeczywistego życia. Tytuł “Kraszewski nieubrany” oznacza więc próbę stworzenia wizerunku pisarza niejako “od podszewki”, zaprzątniętego zabiegami o powodzenie swych powieści i przede wszystkim wprowadzającego literaturę w obieg codzienny, w krąg takich powszednich czynności, jak jedzenie czy ubieranie. Praca dokumentuje nie tylko więc dokonaną przez Kraszewskiego realizację Mickiewiczowskiego ideału zstąpienia literatury pod strzechy, ale ukazuje wręcz organiczne zespolenie twórczości z biografią i ścisłe powiązanie aktów literackich z przyziemnym życiem. Oznacza to, że twórczość jest pokarmem dla czytelników, poezja w jednym z listów do Teofila Lenartowicza otrzymuje nawet od Kraszewskiego miano karmelków. Jego własne pisarstwo, określane niejednokrotnie jako chleb razowy, ma w przekonaniu pisarza stanowić zdrowe pożywienie dla odbiorców. Obaj cytowani pisarze obrazują proces twórczy, który polega na wynalezieniu odpowiedniej formuły pointującej lub tytułującej dzieło. Obaj za priorytet uznają nawyk czy też konieczność pisania, nawet wbrew pojawiającym się trudnościom. Konwicki ironicznie odwołuje się do kategorii natchnienia, przykrawając ją do współczesnego sposobu myślenia. Sytuuje swoją twórczość w kontekście “literatury wyczerpania”. Kraszewski przypomina romantyczny ideał samotności i wielkości twórcy. Zderza go z horyzontami odbiorczymi, lokowanymi na intelektualnym poziomie kucharki. Pokazuje w ten sposób, jak indywidualność spotyka się więc z powszechnym, masowym gustem literackim i jest przez niego weryfikowana. Obaj twórcy z niemożności, nieumiejętności czynią wartość pisanej przez siebie prozy. Czytelnik staje się widzem batalii, toczonej przez pisarzy z własną słabością. Jest świadkiem sztuczek, które mają ukryć braki wyobraźni i adresatem wyznań o ułatwieniach, na jakie pozwalają sobie Konwicki i Kraszewski w imię zapewnienia ciągłości procesu twórczego.