Wydawnictwo
Kliknij, aby przejść do Wydawnictwa

Archidiecezja lwowska obrządku łacińskiego w latach 1914-1918. Materiały źródłowe, t.1

Grzegorz Chajko

Wydawnictwo: nakładem autora, 2018
Stron: 332
Dział:
ISBN/ISSN: 9788363646646
Wydanie papierowe

28,00 25,20

Pozycja dostępna

 

Autor: Grzegorz Chajko

Wydawnictwo: nakładem autora, 2018

Dział:

Stron: 332

ISBN/ISSN: 9788363646646

Przypadająca w bieżącym roku setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości daje niepowtarzalną okazję do szerszego przypomnienia najważniejszych wydarzeń z nią związanych. Wspomina się z tego powodu, co zrozumiałe, przede wszystkim ogromny wysiłek polskiego oręża i społeczeństwa polskiego w powstanie nowej państwowości polskiej, ale nie można też zapomnieć o wielkich stratach materialnych i moralnych ludności zamieszkującej ziemie polskie, poniesionych podczas całej pierwszej wojny światowej – jednego z największych i najtragiczniejszych konfliktów w historii świata.

W tych trudnych realiach wojennych, jak w każdym zresztą konflikcie zbrojnym, ważną rolę odgrywał Kościół rzymskokatolicki, który starał się zwykle stać po stronie najbardziej doświadczonych przez los i poszkodowanych ludzi, nie zawsze jednak ograniczając się wyłącznie do wiernych obrządku łacińskiego i Polaków. Widoczna podczas I wojny światowej rola Kościoła nie pozostała bez znaczenia także na terenie ówczesnej archidiecezji lwowskiej – rozległej jednostki kościelnej, która swoim zasięgiem obejmowała niemal całą wschodnią część austrowęgierskiej Galicji. Na jej czele stał od 1900 r. wybitny duszpasterz i polski patriota, mąż stanu, obecnie święty Kościoła katolickiego, abp Józef Bilczewski, który nie pozostał obojętny wobec wydarzeń. Często w formie licznie wydawanych listów pasterskich, odezw, okólników oraz zwykłych rozporządzeń zamieszczanych w archidiecezjalnej „Kurendzie” starał się on animować życie religijno-moralne powierzonych mu wiernych, aktywizować duchowieństwo do jeszcze większej aktywności duszpasterskiej, a drogą prywatną, w miarę skromnych własnych możliwości, w czasie wojen, pomagać im materialnie.

Z punktu widzenia niniejszej publikacji, a tym samym pierwszej wojny światowej, zdecydowanie ważniejsze wydają się jednak dokumenty wydawane przez owego hierarchę w formie rozporządzeń, które dotyczyły dokumentowania oraz ochrony materialnego dziedzictwa archidiecezji lwowskiej w obliczu coraz to nowych zniszczeń wojennych, a także po zakończeniu samych zmagań. Abp Bilczewski w latach 1914-1919 wydał co najmniej 12 takich pism, które ukazywały się systematycznie w archidiecezjalnej „Kurendzie Kurii Metropolitalnej obrządku łacińskiego we Lwowie”, nie licząc takich wydawanych w formie druków ulotnych, sporządzanych na ogół w maszynopisie.

Wydawane przez niego okólniki, dotyczące rekwizycji i ewidencji innych strat w archidiecezji lwowskiej, pozostają w ścisłym związku z zawartością niniejszej publikacji, gdyż są to w zdecydowanej większości odpowiedzi księży rzymskokatolickich na te właśnie dokumenty. Na ich podstawie rysuje się niestety przykry obraz lokalnego Kościoła rzymskokatolickiego, który szczycąc się swoją wielowiekową tradycją i bogactwem w zakresie architektury, kultury i sztuki, w ciągu zmagań wojennych stał się wielkim pobojowiskiem. Spośród dotychczas odnalezionych dokumentów aż kilkadziesiąt związanych jest bezpośrednio z rekwizycją dzwonów – ewidencjonują je, bądź opisują okoliczności ich konfiskaty. Dotyczy to nie tylko kościołów parafialnych, ale również kaplic filialnych, gdyż niektóre z nich także je posiadały. Autorzy relacji bardzo często podawali wielkość i średnicę dzwonów, opisywali zachowane na nich inskrypcje, a w niejasnych sytuacjach przesyłali nawet spisane ze świadkami protokoły, w których podawano okoliczności fundacji, lub rekwizycji, w przypadkach, kiedy danego duchownego nie było w parafii.

Kolejną ważną grupę zniszczeń stanowiły te widoczne w budynkach i wyposażeniu świątyń oraz w infrastrukturze gospodarczej parafii. Przewijają się one przez zdecydowaną większość dokumentów. Duchowni informowali o uszkodzeniach kościołów i kaplic, w różnym zresztą stopniu. W przypadku zaś obiektów w Milnie, Załoźcach, Szczurowicach, Narolu czy Kamionce Strumiłłowej odnotowali niemal całkowite lub zupełne ich zniszczenie. Wrogie wojska nie oszczędzały nawet nieuszkodzonych kościołów, jak np. w Tadaniu, w którym żołnierze świadomie „z psoty” zniszczyli część wyposażenia, paramentów liturgicznych i bielizny kościelnej. Najbardziej kuriozalny jednak rabunek nastąpił w Winnikach, gdzie z piwnicy na plebanii proboszcza rzymskokatolickiego zostało skradzione wino. Przestępstwa dokonał, jak wskazują edytowane dokumenty, miejscowy kościelny greckokatolicki na polecenie swojego proboszcza.

Wojska wszystkich armii nie oszczędzały w rabunkach budynków gospodarczych należących do parafii. Większość z nich została rozebrana, a materiały, z których je wykonano, żołnierze wykorzystali do umacniania okopów. Płoty otaczające kościoły i inne obiekty często spalono, a wszelkiego rodzaju zwierzęta hodowlane i zapasy żywnościowe rozgrabiono i spożytkowano dla potrzeb walczących. Zasiewy przeznaczano zaś na pokarm dla koni.

Na obecnym etapie udało się jedynie odnaleźć pojedyncze relacje księży opisujące sytuację wojenną, walki pozycyjne wrogich armii, zachowanie się zwykłych żołnierzy oraz ludności. Ten stan może wynikać z prostego faktu, że tych elementów po prostu nie dokumentowano, gdyż dla wszystkich ówczesnych ludzi stanowiły one zwykłą codzienność.

 W przypadku analizy zamieszczonych w niniejszej monografii dokumentów należy zwrócić uwagę na kilka ważnych elementów, także natury technicznej. Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że treść poszczególnych pism jest bardzo konkretna i merytoryczna, co wynika przede wszystkim z wymogów narzuconych przez Konsystorz. Dzięki temu mamy dokładny obraz sytuacji, a podane przy tym często kwoty za poniesione szkody, dają pełniejszy obraz sytuacji, mimo tego, że w dobie obecnej ciężko jest podać ich rzeczowy ekwiwalent.

Z niektórych parafii zachowało się po kilka dokumentów dotyczących pierwszej wojny światowej, z różną datacją. To bardzo cenny zbiór, dający możliwość analizy postępu działań wojennych bądź destrukcji. Jeśli w którymś z nich zachowała się relacja mówiąca, że żadnych szkód nie odnotowano, to również została ona włączona do niniejszego zbioru, gdyż daje to pogląd na rozwój wydarzeń i może być też cenną informacją dla historii danej miejscowości.

W niniejszym tomie zaprezentowano zbiór 169 dokumentów, podzielonych na 23 dekanaty, a w ich ramach na parafie w porządku alfabetycznym. Jak dotychczas, nie udało się odnaleźć tekstów odnoszących się do dekanatów: Czortków, Lwów-miasto, Podhajce i Skałat oraz dwóch bukowińskich: Radowce i Suczawa. Przy niniejszym podziale oparto się na administracyjnej strukturze archidiecezji lwowskiej z okresu pierwszej wojny światowej, czyli czasu współczesnego opisywanym wydarzeniom i większości dokumentów.

Niniejszy tom jest pierwszym opublikowanym zbiorem dokumentów prezentującym aspekt zniszczeń wojennych I wojny światowej w Małopolsce Wschodniej, a dokładniej rzecz biorąc w archidiecezji lwowskiej obrządku łacińskiego. Nigdy dotąd nie zostały one wydane drukiem. Wszystkie też znajdują się w Archiwum Lwowskiej Kurii Metropolitalnej w Krakowie (obecnie jako Archiwum im. abp. Eugeniusza Baziaka przy Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Niestety, z racji istniejącego w chwili obecnej znacznego rozproszenia tychże materiałów w zasobie tegoż Archiwum niemożliwe stało się jednorazowe zgromadzenie wszystkich zachowanych materiałów w jednym woluminie. W związku z powyższym, zdecydowano się na stopniowy proces publikacji tychże dokumentów, począwszy od niniejszego tomu, stosując przy tym tzw. holenderski system, który w najbliższym czasie będzie także kontynuowany w przygotowywanych już obecnie kolejnych tomach, pod tym samym tytułem.

W znalezieniu niezbędnych informacji będą zapewne przydatne zamieszczone na końcu tomu indeksy geograficzny i osobowy, zaś w aneksie fotograficznym można odnaleźć reprodukcje niektórych z opisywanych obiektów, także tych przedstawiających zniszczenia. Te ostatnie nie były również dotąd publikowane.